Ostatnia aktualizacja: 27 maja 2018

Boulevard Voltaire 23 kwietnia 2018 Belgia

Claude Brasseur: Wiatrakowe oszustwo

Traktowanie dwutlenku węgla, jako gazu cieplarnianego, to jawne oszustwo, a jednak ten argument pozostaje jedynym uzasadnieniem dla zwielokrotnienia ilości elektrowni wiatrowych.

Wiatrakowe oszustwo
Wiatrakowe oszustwo Shutterstock

Opracowanie i tłumaczenie tekstu Claude Brasseur: B.B. / Stopwiatrakom.eu

Claude Brasseur
Claude Brasseur

Wiele stowarzyszeń „antywiatrakowych” nawet jeśli podzielają ideę, że elektrownie wiatrowe mogą być „dobre dla klimatu”, to i tak uważają, że nie powinny być one instalowane w dowolnych miejscach, bo niszczą przyrodę, tereny turystyczne, w tym zabytki, zabijają ptaki i nietoperze a także nie powinny być one budowane zbyt blisko domów mieszkalnych...

Rzadko kiedy mamy odwagę kwestionować twierdzenia Międzynarodowego Zespołu d/s Zmian Klimatu (IPCC - Intergovernmental Panel on Climate Change).

W końcu IPCC pragnie ocalić klimat na Ziemi! Dwutlenek węgla (CO2), rozgrzewa atmosferę a człowiek produkuje go zbyt wiele. Nadszedł więc czas, aby tę produkcję zakończyć, jeżeli nie chcemy się „ugotować” w najbliższym czasie. Pora więc, aby zainstalować wszędzie elektrownie wiatrowe i zaakceptować fakt, że CO2 zabija podstępnie, podobnie jak to czyni nikotyna czy azbest (Eric Y.Zou)!

Od XIX wieku, kiedy to teoria zmian klimatycznych spowodowanych przez CO2 opracowana została przez Svante August Arrhenius'a a następnie wykluczona, w szczególności przez Jamesa Clerc Maxwell'a, żaden fizyk nigdy nie przypisał dwutlenkowi węgla (CO2) roli we wpływaniu na klimat.

IPCC utworzone zostało w 1988 r. aby skłonić Zachód do wzięcia na siebie odpowiedzialności za zmiany klimatyczne i wyciągnąć maksymalną ilość pieniędzy poprzez transpozycję terroru wykorzystywanego w okresie zimnej wojny.

Już w roku 2009, Andrè Legendre [1], analizując model przyjęty przez IPCC udowodnił, na podstawie materiałów tej organizacji, że samo CO2 ma jedynie śmiesznie mały wpływ na klimat i że IPCC wymyśliło pewne mechanizmy zwiększania ilości pary wodnej oraz chmur w atmosferze, tylko po to, aby efekt wpływu CO2 robił na nas wrażenie. Te mechanizmy zwiększające, według autora, mogą tak samo obniżać, jak i podwyższać temperaturę... Efekt jest nieprzewidywalny, tymczasem my jesteśmy zasypywani „obliczeniami” pokazującymi, że już wkrótce zrobi się nam zbyt gorąco.

Thomas Allmendinger [2] w 2015 roku przeanalizował wszystkie możliwe teorie, powtórzył wszystkie niezbędne doświadczenia stosując obecnie dostępne urządzenia i aparaturę i stwierdził, że CO2 nie ma nic wspólnego z klimatem, a jeżeli już to minimalny... A zatem, Mars który ma bardzo lekką atmosferę, z piętnastokrotnie większą zawartością CO2 niż Ziemia, nie wykazuje oznak efektu cieplarnianego, i nie ma tam żadnego ocieplenia...

I na koniec wywodów, w grudniu 2017 r., Robert Ian Holmes [3] przeliczył, w oparciu o prawo gazu doskonałego, średnie temperatury ciał niebieskich systemu słonecznego (Wenus, Ziemia, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Tytan) i uzyskał, dzięki współczesnym, nowoczesnym technikom, dokładne wyniki z których wynika, że CO2 nie odgrywa żadnej roli w ociepleniu klimatu, nawet na Wenus, gdzie jest go 100 000 razy więcej niż na Ziemi.

Jak z tego wynika, że traktowanie CO2, jako gazu cieplarnianego, jest jawnym oszustwem i nie może być jedynym uzasadnieniem dla zwielokrotnienia ilości elektrowni wiatrowych. Pomimo że, wiatraki nie są bezpośrednim źródłem energii elektrycznej i ich produkcja jest niestabilna, opowiada nam się w nieskończoność, że ta produkcja jest ekonomicznie opłacalna (!). W Belgii dochody „wiatrakowców” są pokrywane w 80% dotacjami publicznymi (podatki, rozmaite świadczenia, premie, itd.). Obecnie „myśli się już o nowym mechanizmie wsparcia dla odnawialnych źródeł energii”...

Wyobraźmy sobie, że 3000 miliardów euro zmarnowanych na wiatraki, mogłyby częściowo być przeznaczone na oczyszczanie gazów i innych odpadów powstających w elektrowniach cieplnych.

Racjonalne wnioski na temat poglądów IPCC, opracowane przez Andrè Legendre, nigdy nie zostały zaprezentowane przez tę organizację. A to nie bez powodu: nie ma bowiem żadnego racjonalnego argumentu, który pozwoliłby się im przeciwstawić. Czy powinniśmy nadal pozwalać się oszukiwać? Akceptować napełnianie „kasą” kieszeni bez dna?

Claude Brasseur — belgijski astronom, matematyk, badacz i założyciel ośrodka badawczego zajmującego się energią odnawialną — brasseurvossen@skynet.be

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) L’Homme est-il responsable du réchauffement climatique ? EDP Sciences, 2009

(2) The Refutation of the Climate Greenhouse Theory and a Proposal for a Hopeful Alternative, Environment Pollution and Climate Change

(3) Molar Mass Version of the Ideal Gas Law Points to a Very Low Climate Sensitivity